niedziela, 10 marca 2013

Słońce w ramionach wg Baczyńskiego



Jedna z naszych ulubionych Piosenek. Przynajmniej moich i Pućka (bo Dużego tu trudno wliczyć - nie do końca jego klimaty). Za to Pucio prawie zna ją na pamięć.

Zastanawialiśmy się dzisiaj na temat twórcy i prawa autorskiego. Do jakich absurdów może ono doprowadzić. Czy wolno nam np wgrywać na telefon mp3 przerobioną z ulubionej płyty i używać jako dzwonka? Czy wchodzi to jeszcze w dozwolony użytek czy już nie?

Jak bardzo prawo autorskie narusza możliwości rozwoju? Jak bardzo zamyka miejsce polemikom, zapożyczeniom, interpretacjom...

Czy więcej jest za czy przeciw. Wolałabym móc słychać muzyki w kawiarni z radia wiedząc, że właściciel nie ma obowiązku płacić kilku organizacjom. Wydaje mi się, że starczyłoby zapłacenie abonamentu lub po prostu zakup płyty.

Wracając do zamieszczonego na początku filmiku, to kiedyś przynajmniej było po co słuchać festiwali muzycznych...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz