piątek, 22 lutego 2013

Wady i zalety

Największe szczęście w życiu to pewność, że jesteśmy kochani ze względu na nas samych, albo raczej – pomimo nas samych.
Victor Hugo


Zawsze uważałam, że jedną z moich największych wad jest to, że za dużo mówię. Zbyt wiele, zbyt szybko i nie zawsze tej osobie której powinnam. Nie każdy może czy chce zrozumieć...

Zawsze mi też powtarzano, że mam tyle nie mówić, że mam więcej milczeć. W końcu 'mowa jest srebrem a milczenie złotem'; 'mowa jest źródłem nieporozumień' (itp, itd). Zawsze miałam żal do siebie samej, że nie wiedzieć dlaczego z moich ust zawsze wylewają się potoki słów. Nawet jeśli sobie obiecuję, że tym razem będzie inaczej.

Ostatnio ktoś mi powiedział, że uważa to za moją ogromną zaletę, że jestem taka otwarta na ludzi i zawsze staram się być szczera! Że we współczesnym, zakłamanym świecie to ważne że jest ktoś kto mówi prawdę i jest otwarty na innych. Nawet na to, że zostanie skrytykowany. A mówiąc dużo o sobie dajemy ludziom pole do obgadywania, krytykowania...

Tak czy inaczej za każdym razem gdy myślę, że znów powiedziałam za dużo przypominam sobie te słowa i dodają mi otuchy. Moje największe wady są też moimi największymi zaletami! Dobrze to wiedzieć. Nie zawsze musimy być idealni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz