sobota, 3 maja 2014

Długi weekend majowy

Za nami prawie cały majowy weekend. Albo przynajmniej jego część wyjazdowa. Byliśmy w Rzeszowie - w podziemiach i na rynku. Byliśmy w Kolbuszowej - w najpiękniejszym i najlepszym skansenie w jakim byłam! Czułam się jak przeniesiona do innej epoki, do innego świata. Niestety ze względu na późną godzinę i zmęczenie 'małych nóżek' zwiedziliśmy go tylko połowię.

Byliśmy w Lesznie, na pokazie lotniczym i 'skakańcach' gdzie dzieciaki wyskakały się za wszystkie czasy na dmuchanych zamkach.

Byliśmy też w Rzeszowie na ul. 3 Maja - 3 Maja. Widzieliśmy paradę (też smoków), gdzie mimo zimna zjedliśmy lody i rozstaliśmy się z przyjaciółmi (nie bez płaczu).

Pucio bardzo tęskni!

A w trakcie jazdy słuchaliśmy listy przebojów programu Trzeciego oraz:

Ź



Żabo dziękuję za płytę! Powracają wspomnienia przedmaturalne!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz