niedziela, 8 maja 2016

Bo ja muszę być w ruchu słyszeć wiatru świst w uchu....

bo ja muszę być w ruchu słyszeć wiatru świst w uchu
nikt nie daje już rady na moje napady


Ostatnio sobie żartuje, że piosenka Elektrycznych gitar "Napady" wspaniale oddaje moją osobowość. Ciągle muszę coś robić, mieć jakieś zajęcie. Jak nie dekupaż to kosmetyki, jak nie kosmetyki to świece. Do tego gitara, angielski, joga.... Ciągle szukam czegoś dla siebie. Ciągle w swój grafik wpycham nowe rzeczy. Cały czas mam poczucie, że robię wciąż za mało. Że chce jeszcze iść do teatru, opery, na balet. Że chce więcej czytać, więcej bawić się z dzieckiem...
Często mnie to frustruje, że zawodzi moje zarządzanie sobą w czasie, że ciągle czuje się zmęczona, często wypalona. Z drugiej strony bez tego nie umiem żyć.

nie pytaj więc czy to ja - wystarczy że coś mnie gna
i gdy taki czuję mus zabieram się i szlus

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz